Moja strona na fb.https://www.facebook.com/pages/Niall-Horan-moim-%C5%BCyciem/314949578635791?ref=hl
Mój Ask. http://ask.fm/DominikaLoveYa
Jeśli macie jakieś pytania to piszcie na te strony lub w komentarzu. Zgodnie z umową następny dodam po 3 komentarzach. :-) Komentujcie.
Music
poniedziałek, 3 czerwca 2013
piątek, 31 maja 2013
Rozdział 3
Czytasz = komentujesz
komentarz = szacunek dla autora.
-No więc nie. a chciałabyś, żeby tak było.?- zapytał szyderczo
-Dzięki Bogu. Oczywiście, że nie.- powiedziałam, a chłopak zrobił się smutny.-Przepraszam.-powiedziałam cicho, ale chłopak to usłyszał i powiedział:
-Nic się nie stało. Chodźmy na śniadanie.- powiedział i pociągnął mnie za rękę.
-Czekaj tylko się jakoś ogarnę. Gdzie jest łazienka.-powiedziałam i pobiegłam do łazienki, którą wcześniej wskazał mi Niall. Stanęłam przed lustrem i się wystraszyłam. Wyglądałam jak potwór. Szybko zmyłam make-up i zrobiłam nowy, bo na szczęście wzięłam ze sobą kilka kosmetyków. Jak już się ogarnęłam to zeszłam na dół i weszłam do kuchni. Siedzieli tam wszyscy chłopcy, zajadając się naleśnikami.
-Hej. - powiedział Niall, gdy tylko weszłam do kuchni.Wzrok wszystkich spoczął na mnie.-Usiądź. Chłopcy to Julka, a to Liam, Zayn, Harry i Louis.- Chłopcy podeszli do mnie i mnie przytulili, a następnie wrócili do jedzenia. Ja zjadłam z nimi. Po skończonym posiłku postanowiłam pozmywać.
-To ja pozmywam.- powiedziałam. Chłopcy po chwili się zgodzili. Poszli do salonu, a ja zostałam w kuchni.
-Pomóc ci.?-zapytał Harry.
-Jak chcesz.- powiedziałam. Gdy skończyliśmy poszliśmy do salonu. Chłopaki oglądali TV.
-Ja muszę już iść.-powiedziałam.
-To ja cię odwiozę.-zerwał się z kanapy Niall.
-Ja też.-krzyknął Harry.
-Jak chcecie. Pa chłopaki.-pożegnałam się z nimi i razem z Niallem i Harrym pojechałam do swojego domu.
-Tu mieszkam. -powiedziałam, gdy stanęliśmy pod moim domem.Weszłam do środka i zobaczyłam Kinię na kanapie. Oglądała jakiś film.
-Hej. Co tak sama siedzisz.?- zapytałam zdejmując buty.
-A film oglądam.- powiedziała, a ja poszłam do swojego pokoju. Przebrałam się i zeszłam na dół.
-Idziesz ze mną na zakupy.?- zapytałam.
-Pewnie czekaj tylko się przebiorę.- powiedziała i po chwili była w swoim pokoju. Po pół godziny była już gotowa. Poszłyśmy do centrum. Byłyśmy tam z 3 godziny, ale w końcu kupiłyśmy kilka kreacji. Kinia kupiła to:
1.

2.
,
a ja wybrałam to:
1.

2.

Postanowiłam pójść na imprezę. Kinia na pewno pójdzie ze mną bo ona bardziej lubi takie wypady. Poszłyśmy się przygotować. Ja wybrałam zestaw 1 , a Kinia założyła 2. Po godzinie byłyśmy gotowe. Była już 20 więc poszłam w kierunku wyjścia a Kinia zaraz za mną. Postanowiłyśmy jechać taksówką, abym mogła trochę wypić. Gdy już byłyśmy w klubie zaczęłyśmy tańczyć. Po chwili usiadłyśmy przy barze.
-Idę do łazienki. -powiedziałam a moja przyjaciółka tylko skinęła i zamówiła drinka. Powoli zaczęłam się przepychać przez tańczący tłum. Wreszcie stanęłam przed drzwiami łazienki ale wtedy ktoś na mnie wpadł.
-Jak chodzisz.? Uważaj.! -krzyknęłam.
-Przepraszam.- powiedział chłopak i podał mi rękę. Ja zrobiłam to samo i wstałam. Właśnie w tej chwili zorientowałam się, że to Niall.
-Co ty tu robisz.?- zapytał blondyn.
-Przyszłam z przyjaciółką się pobawić. A ty.?- zapytałam.
-Ja przyszedłem z chłopakami.- powiedział i wskazał na chłopaków. Podeszłam do nich, aby się przywitać. Po chwili przypomniałam sobie, że zostawiłam moją przyjaciółkę przy barze. Poszłam po nią. Po chwili siedziałyśmy razem z chłopakami przy stoliku. Przedstawiłam Kinię, a ona od razu wpadła w oko Louisowi. Rozmawialiśmy, piliśmy, tańczyliśmy...Aż w końcu prawie wszyscy byli pijani. Ja wypiłam tylko 3 drinki więc jeszcze trzymałam się na nogach, ale Kinga była już nieźle pijana. Louis i Zayn wpakowali wszystkich do samochodu i pojechaliśmy do ich domu. Zdziwiło mnie, że Zayn nic nie pił. Chłopcy, a właściwie Liam pokazał mi pokój, który mam dzielić z moją przyjaciółką dzisiejszej nocy. Pokazał mi też gdzie jest łazienka itp. Wydał się być bardzo miły. Położyłam się spać, a obok mnie już dawno spała Kinia. W nocy musiałam iść do łazienki. Na szczęście znałam drogę. Gorzej było z drogą powrotną. Pomyliłam pokoje i zamiast w swoim znalazłam się w pokoju....
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Chyba zawieszę tego bloga, bo nikt nie komentuje. Piszcie czy wam się podoba.
Następny rozdział = 3 komentarze.
komentarz = szacunek dla autora.
-No więc nie. a chciałabyś, żeby tak było.?- zapytał szyderczo
-Dzięki Bogu. Oczywiście, że nie.- powiedziałam, a chłopak zrobił się smutny.-Przepraszam.-powiedziałam cicho, ale chłopak to usłyszał i powiedział:
-Nic się nie stało. Chodźmy na śniadanie.- powiedział i pociągnął mnie za rękę.
-Czekaj tylko się jakoś ogarnę. Gdzie jest łazienka.-powiedziałam i pobiegłam do łazienki, którą wcześniej wskazał mi Niall. Stanęłam przed lustrem i się wystraszyłam. Wyglądałam jak potwór. Szybko zmyłam make-up i zrobiłam nowy, bo na szczęście wzięłam ze sobą kilka kosmetyków. Jak już się ogarnęłam to zeszłam na dół i weszłam do kuchni. Siedzieli tam wszyscy chłopcy, zajadając się naleśnikami.
-Hej. - powiedział Niall, gdy tylko weszłam do kuchni.Wzrok wszystkich spoczął na mnie.-Usiądź. Chłopcy to Julka, a to Liam, Zayn, Harry i Louis.- Chłopcy podeszli do mnie i mnie przytulili, a następnie wrócili do jedzenia. Ja zjadłam z nimi. Po skończonym posiłku postanowiłam pozmywać.
-To ja pozmywam.- powiedziałam. Chłopcy po chwili się zgodzili. Poszli do salonu, a ja zostałam w kuchni.
-Pomóc ci.?-zapytał Harry.
-Jak chcesz.- powiedziałam. Gdy skończyliśmy poszliśmy do salonu. Chłopaki oglądali TV.
-Ja muszę już iść.-powiedziałam.
-To ja cię odwiozę.-zerwał się z kanapy Niall.
-Ja też.-krzyknął Harry.
-Jak chcecie. Pa chłopaki.-pożegnałam się z nimi i razem z Niallem i Harrym pojechałam do swojego domu.
-Tu mieszkam. -powiedziałam, gdy stanęliśmy pod moim domem.Weszłam do środka i zobaczyłam Kinię na kanapie. Oglądała jakiś film.
-Hej. Co tak sama siedzisz.?- zapytałam zdejmując buty.
-A film oglądam.- powiedziała, a ja poszłam do swojego pokoju. Przebrałam się i zeszłam na dół.
-Idziesz ze mną na zakupy.?- zapytałam.
-Pewnie czekaj tylko się przebiorę.- powiedziała i po chwili była w swoim pokoju. Po pół godziny była już gotowa. Poszłyśmy do centrum. Byłyśmy tam z 3 godziny, ale w końcu kupiłyśmy kilka kreacji. Kinia kupiła to:
1.
2.
a ja wybrałam to:
1.

2.
Postanowiłam pójść na imprezę. Kinia na pewno pójdzie ze mną bo ona bardziej lubi takie wypady. Poszłyśmy się przygotować. Ja wybrałam zestaw 1 , a Kinia założyła 2. Po godzinie byłyśmy gotowe. Była już 20 więc poszłam w kierunku wyjścia a Kinia zaraz za mną. Postanowiłyśmy jechać taksówką, abym mogła trochę wypić. Gdy już byłyśmy w klubie zaczęłyśmy tańczyć. Po chwili usiadłyśmy przy barze.
-Idę do łazienki. -powiedziałam a moja przyjaciółka tylko skinęła i zamówiła drinka. Powoli zaczęłam się przepychać przez tańczący tłum. Wreszcie stanęłam przed drzwiami łazienki ale wtedy ktoś na mnie wpadł.
-Jak chodzisz.? Uważaj.! -krzyknęłam.
-Przepraszam.- powiedział chłopak i podał mi rękę. Ja zrobiłam to samo i wstałam. Właśnie w tej chwili zorientowałam się, że to Niall.
-Co ty tu robisz.?- zapytał blondyn.
-Przyszłam z przyjaciółką się pobawić. A ty.?- zapytałam.
-Ja przyszedłem z chłopakami.- powiedział i wskazał na chłopaków. Podeszłam do nich, aby się przywitać. Po chwili przypomniałam sobie, że zostawiłam moją przyjaciółkę przy barze. Poszłam po nią. Po chwili siedziałyśmy razem z chłopakami przy stoliku. Przedstawiłam Kinię, a ona od razu wpadła w oko Louisowi. Rozmawialiśmy, piliśmy, tańczyliśmy...Aż w końcu prawie wszyscy byli pijani. Ja wypiłam tylko 3 drinki więc jeszcze trzymałam się na nogach, ale Kinga była już nieźle pijana. Louis i Zayn wpakowali wszystkich do samochodu i pojechaliśmy do ich domu. Zdziwiło mnie, że Zayn nic nie pił. Chłopcy, a właściwie Liam pokazał mi pokój, który mam dzielić z moją przyjaciółką dzisiejszej nocy. Pokazał mi też gdzie jest łazienka itp. Wydał się być bardzo miły. Położyłam się spać, a obok mnie już dawno spała Kinia. W nocy musiałam iść do łazienki. Na szczęście znałam drogę. Gorzej było z drogą powrotną. Pomyliłam pokoje i zamiast w swoim znalazłam się w pokoju....
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Chyba zawieszę tego bloga, bo nikt nie komentuje. Piszcie czy wam się podoba.
Następny rozdział = 3 komentarze.
sobota, 25 maja 2013
INFO...
Kolejny rozdział dodam jutro... Popyta ktoś na ask'u?
http://ask.fm/DominikaLoveYa
Jeśli chcecie, żebym was popytała to podajcie swego aska. :-)
Komentujcie mego bloga, bo nie ma sensu pisanie go, jeśli nie wiem czy wam się podoba. :-(
http://ask.fm/DominikaLoveYa
Jeśli chcecie, żebym was popytała to podajcie swego aska. :-)
Komentujcie mego bloga, bo nie ma sensu pisanie go, jeśli nie wiem czy wam się podoba. :-(
niedziela, 12 maja 2013
Rozdział 2
-Julka.!-odkrzyknęłam chłopakowi. -A ty.?- zapytałam zaciekawiona
-Ja jestem Niall.- odpowiedział. Ja w tej samej chwili wsiadłam do samochodu. Przejeżdżając obok niego pomachałam mu przez szybę. Do domu wróciłam szybko, bo nie było mnie tylko 30 minut. Otwarłam drzwi kluczem i weszłam do domu. Kinia spała na kanapie, a TV był włączony. -Pewnie oglądała nudny film.- pomyślałam i poszłam do kuchni. Powkładałam do lodówki i szafek wszystkie zakupione przeze mnie produkty. Weszłam do salonu, a Kinia już nie spała.
-Hej. Już jesteś.? Nie zauważyłam jak wchodziłaś.-powiedziała zaspanym głosem.
-Przecież spałaś.- zaśmiałam się.
-Idziemy dzisiaj na jakąś imprezę.?- zapytała Kinga
-Pewnie.- Powiedziałam i obie pobiegłyśmy się przebrać. Kinia ubrała to:
,
a ja to:
zrobiła jeszcze makijaż, a włosy zostawiłam rozpuszczone. Kinia zawołała mnie z dołu. Zeszłam i postanowiłyśmy nie jechać samochodem, abym też mogła się napić. Dotarłyśmy na miejsce o 20. Było dużo ludzi, ale nie dziwię się. W końcu to Londyn. Usiadłam przy barze i zamówiłam kolorowego drinka. Kinia od razu ruszyła na parkiet. Do mnie przysiadł się jakiś chłopak. Po dłuższej chwili zorientowałam się, że to ten sam, którego poznałam przed sklepem.
-Hello. To ty.? -zapytał Niall i usiadł obok mnie.
-To chyba ja. Zależy o kogo ci chodzi. - drażniłam się z nim.
-Chodzi mi o tą śliczną dziewczynę ze sklepu.- powiedział, a ja się zarumieniłam
-Śliczna.? To raczej nie byłam ja. - droczyłam się z nim dalej.
-To ty Julka. Chodź usiąść ze mną i moimi przyjaciółmi. - powiedział i pociągnął mnie za rękę. Podeszłam razem z nim do jakiegoś stolika. W tym samym czasie podeszła Kinia z chłopakiem. Usiedli razem z nami. Jeden z chłopców zapytał:
-Nie będziecie krzyczeć prawda.?
-Oczywiście, że nie. Czemu miałabym to robić.?- zapytałam zdziwiona. Zayn, bo tak nazywał się ten chłopak popatrzył na Nialla i powiedział:
-Ona nic nie wie.?
-Cicho bądź. -uciszył Zayna , Niall -Idziemy zatańczyć .?- zwrócił się do mnie z tym pytaniem. Wstaliśmy od stolika i ruszyliśmy na parkiet. Właśnie staliśmy na środku sali, kiedy włączyli wolny kawałek. Zaczęliśmy tańczyć. Piosenka się skończyła, więc poszliśmy do baru po drinki. Po kilku godzinach byłam już nieźle pijana. Przy stoliku zostaliśmy tylko z Zaynem , bo wszyscy tańczyli.
-Jesteś śliczna.- powiedział, a ja się zarumieniłam.
-Nie mów tak, bo to nie prawda.- powiedziałam. Już chciałam wstać, ale chwycił mnie za rękę i pociągnął tak, że upadłam na jego kolana. Szybko zeszłam z nich i usiadłam obok niego. Po chwili podszedł do nas Niall.
-Jedziemy do domu.?-zapytał zdenerwowany. Nie wiedziałam dlaczego jest zły, ale się zgodziłam. Ledwo szłam na tych szpilkach. Jakoś doszliśmy do samochodu Liama. Tylko tyle pamiętam, bo urwał mi się film. Rano obudziłam się ze strasznym bólem głowy. Zauważyłam, że nie jestem u siebie. Usiadłam na łóżku i właśnie w tej chwili do pokoju wszedł Niall.
-Hej. Wyspałaś się.?- zapytał mnie i usiadł obok mnie na łóżku.
-Czy my...no wiesz...zrobiliśmy to.?- zapytałam i zalałam się rumieńcem. Spuściłam wzrok,a on powiedział:
-Na pewno chcesz wiedzieć.?-zapytał mnie tajemniczo.
-Tak.-odpowiedziałam i ponownie spuściłam wzrok.
-No więc...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Szkoda, że nie dodajecie komentarzy. Piszcie czy wam się podoba, czy nie.
-Hej. Wyspałaś się.?- zapytał mnie i usiadł obok mnie na łóżku.
-Czy my...no wiesz...zrobiliśmy to.?- zapytałam i zalałam się rumieńcem. Spuściłam wzrok,a on powiedział:
-Na pewno chcesz wiedzieć.?-zapytał mnie tajemniczo.
-Tak.-odpowiedziałam i ponownie spuściłam wzrok.
-No więc...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Szkoda, że nie dodajecie komentarzy. Piszcie czy wam się podoba, czy nie.
piątek, 10 maja 2013
Rozdział 1
-Hej. Co tam porabiasz.? -zapytała Kinga i usiadła przy stole i zaczęła mi się przyglądać.
-Chcesz naleśnika.? -zapytałam mojej przyjaciółki. Nie czekałam na jej odpowiedź tylko nałożyłam jej porcję naleśników na talerz. -Dzisiaj pójdziemy na zakupy, a później do jakiegoś klubu. Zgadzasz się.?- oznajmiłam dziewczynę, a ona od razu się zgodziła. Skończyłyśmy śniadanie, pozmywałam i poszłyśmy na zakupy. Gdy weszłyśmy do galerii handlowej była już 12. Zakupy zajęły nam jakieś 3 godziny, ale kupiłyśmy sobie piękne kreacje na dzisiejszy wieczór. Ja kupiłam taką sukienkę,
.
(bez torebki i kurtki)
-Chcesz naleśnika.? -zapytałam mojej przyjaciółki. Nie czekałam na jej odpowiedź tylko nałożyłam jej porcję naleśników na talerz. -Dzisiaj pójdziemy na zakupy, a później do jakiegoś klubu. Zgadzasz się.?- oznajmiłam dziewczynę, a ona od razu się zgodziła. Skończyłyśmy śniadanie, pozmywałam i poszłyśmy na zakupy. Gdy weszłyśmy do galerii handlowej była już 12. Zakupy zajęły nam jakieś 3 godziny, ale kupiłyśmy sobie piękne kreacje na dzisiejszy wieczór. Ja kupiłam taką sukienkę,
a Kinga wybrała to:
Postanowiłyśmy iść do jakiegoś baru, żeby coś zjeść. Po naszym "obiedzie" wróciłyśmy do domu. Była już 16. Postanowiłyśmy obejrzeć jakiś film, bo do klubu idziemy dopiero o 19. Oczywiście Kinga musiała wybrać jakiś film. Był to horror. Ona uwielbia oglądać horrory. Ten film był okropny. Też lubię horrory, ale ten był wyjątkowo straszny. Po skończeniu się filmu zauważyłam, że już 18.
-Chodź.-krzyknęłam na przyjaciółkę wchodząc po schodach. -Musimy się przygotować na imprezę.- Kinga nie czekała zbyt długo. Od razu pobiegła do łazienki. Na szczęście w moim domu były dwie łazienki, bo moja przyjaciółka bardzo długo się przygotowuje. Poszłam do łazienki i wzięłam szybki prysznic. Zaczęłam się ubierać. Następnie zrobiłam makijaż i się uczesałam. Wyszłam z łazienki i zobaczyłam, że Kinga już na mnie czeka. Wyszłyśmy z domu zamykając go. Klucz zostawiłam w schowku, o którym tylko ja, Kinga i moi rodzice wiedzieli. Zadzwoniłam po taksówkę. Po pięciu minutach się zjawiła i zawiozła nas pod klub. Weszłyśmy do środka i zobaczyłyśmy tłum tańczących ludzi. Nie byli pijani ze względu na wczesną porę. Usiadłyśmy przy barze i zamówiłyśmy po drinku. Wypiłyśmy i ruszyłyśmy na parkiet i tak do samego rana. O 3 rano wróciłyśmy do mojego domu i od razu poszłyśmy spać. O 14 obudziła nas moja mama.
-Dziewczyny. Chodźcie na obiad.-powiedziała mama i poszła na dół. Poszłam do łazienki się odświeżyć i ubrałam to:
Wyszłam z łazienki, a Kinia już nie spała.
-Ja już muszę iść.-oznajmiła Kinga i ruszyła na dół. To samo powtórzyła mojej mamie i poszła do swojego domu. Ja weszłam do kuchni i przywitałam się z moją mamą. Ona się uśmiechnęła i dokończyła obiad.
Po skończonym posiłku postanowiłam iść do swojego pokoju się spakować, bo wieczorem miałam samolot do Londynu. Moi rodzice byli bogaci więc poprosiłam ich by kupili mi niewielki dom w Londynie. Kupili mi również samochód, który już na mnie czeka w moim nowym domu. Byłam już spakowana i gotowa do wyjazdu więc zadzwoniłam do Kini. Ona powiedziała, że już jedzie. Po chwili otworzyły się drzwi, w których ukazała się Kinga. Miała ze sobą czerwoną walizkę i czarną torebkę. Moi rodzice odwieźli nas na lotnisko. Pożegnali się z nami i pojechali, bo musieli iść do pracy. Usiadłyśmy na ławce i zaczęłyśmy rozmawiać. Po chwili dołączyły się Magda i Gosia. Rozmawiałyśmy, a po chwili usłyszałyśmy, że musimy iść na odprawę. Zrobiłyśmy tak i już po chwili siedziałyśmy w samolocie. Usiadłam wygodnie, włączyłam sobie jakąś piosenkę na mp 3 i po chwili już spałam. Po ok. 2 godzinach byłyśmy na miejscu. Kinia zaczęła mną szarpać.
-Wstawaj już jesteśmy. - powiedziała, a ja od razu wstałam i pobiegłam za nią. Odebrałyśmy swoje walizki i zadzwoniłam po taksówkę. Pojechałyśmy pod nasz nowy dom. Magda i Gosia pojechały do hotelu. Weszłyśmy do domu i doznałyśmy szoku. Był cudowny. Miałyśmy na dole: salon, kuchnię, jadalnię, a na piętrze były trzy pokoje. Każdy pokój miał osobną łazienkę. Poszłyśmy się rozpakować do naszych pokoi. Zajęło nam to jakieś pół godziny. Postanowiłam, że pójdę do sklepu, aby kupić coś do jedzenia. Poszłam się przebrać w to:
Wzięłam portfel i ruszyłam do sklepu moim nowym samochodem zakupionym przez rodziców.
Zrobiłam zakupy i ruszyłam do kasy. Zapłaciłam i wyszłam ze sklepu. Zmierzałam w kierunku mojego samochodu i wtedy wpadł na mnie ten chłopak. Upadłam na ziemię, ale szybko się podniosłam.
-Przepraszam nic ci nie jest.?- zapytał chłopak. Spieszyłam się do domu więc szybko odparłam
-Nic się nie stało. Muszę iść.- odpowiedziałam i ponownie ruszyłam w stronę mojego autka.
-Czekaj.!- krzyknął za mną chłopak. Odwróciłam się, a on zapytał -Jak masz na imię.?
-Julka.!-odkrzyknęłam chłopakowi. - A ty.? -zapytałam zaciekawiona
-Ja jestem...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I jest pierwszy rozdział. Wiem, że mi nie wyszedł ale trudno. 3 komentarze i będzie next.
Prolog.
Za kilka dni skończę 18 lat. Wreszcie się uwolnię. Moi rodzice cięgle pracowali, nie mieli dla mnie czasu. Ja musiałam niańczyć moją młodszą siostrę. Wkurzało mnie to więc postanowiłam od razu po uzyskaniu pełnoletności wyjechać jak najdalej. Z samego rana zaczął dzwonić budzik. Wstałam z łóżka i ubrałam się w to:
(bez słuchawek)
Zeszłam do kuchni, aby zrobić sobie śniadanie. Weszłam i na stoliku zobaczyłam białą karteczkę, na której pisało: Droga Julio.!
Ja i tata poszliśmy do pracy. Będziemy o 22.
Kocham Cię.
Mama.
-Świetnie -pomyślałam. Nawet w moje urodziny nie mają dla mnie czasu. Jak zawsze liczy się tylko praca.
Byłam smutna. Postanowiłam jednak, że pójdę do jakiegoś klubu z moją przyjaciółką i się zabawimy. W tej właśnie chwili do mojego domu wpadła Kinga.
Kocham Cię.
Mama.
-Świetnie -pomyślałam. Nawet w moje urodziny nie mają dla mnie czasu. Jak zawsze liczy się tylko praca.
Byłam smutna. Postanowiłam jednak, że pójdę do jakiegoś klubu z moją przyjaciółką i się zabawimy. W tej właśnie chwili do mojego domu wpadła Kinga.
niedziela, 5 maja 2013
Bohaterzy
| Julia Za kilka dni skończy 18 lat. Zaraz po urodzinach wyjeżdża do Londynu |
Kinga Najlepsza przyjaciółka Julki. Razem z nią postanawia wyjechać do Londynu. Z zespołu One Direction zna tylko Louis'a.
|
| Magda Koleżanka Julki. Chodzą razem do szkoły. Magda postanowiła wyjechać razem z dziewczynami.Zawsze kłóci się z Gosią o Zayn'a. Bardzo lubi cały zespół One Direction. ![]() Kuba Kuzyn Julki. Jest o rok starszy od swojej kuzynki. Przyjeżdża do Londynu aby pilnować Julki, na prośbę jej mamy.
|
sobota, 23 marca 2013
Niezapomniana przygoda cz.3
Usiadłam na kanapie pomiędzy Zayn'em i Harry'm. Zaczęliśmy oglądać jakiś film. Po chwili zawołała nas [I.T.P]. Poszliśmy do kuchni. Na stole stały przygotowane naleśniki. Wszyscy zaczęli jeść. Gdy skończyliśmy poszliśmy do wesołego miasteczka. Po kilku minutach byliśmy na miejscu. Od razu postanowiliśmy pójść na diabelski młyn. Dobraliśmy się dwójkami. Oczywiście ja byłam z Liam'em.
-Wiesz...muszę Ci coś powiedzieć...- zaczął.
-Śmiało mów.- zachęciłam go.
-No bo...Ja ... zakochałem się w tobie.-powiedział i spuścił wzrok.
-Ja w tobie też, ale bałam się Ci o tym powiedzieć...-nie zdążyłam nic powiedzieć bo mnie pocałował. Zostaliśmy parą. Spotykaliśmy się codziennie. Tak minęły nam całe wakacje. Nadszedł dzień, w którym musiałam wrócić do Polski. Chłopcy odwieźli nas na lotnisko. Pożegnałyśmy się i wsiadłyśmy do samolotu. Całą drogę płakałam. Gdy wysiadałyśmy czekali na nas rodzice moi i mojej przyjaciółki. Wróciłyśmy do domów. Rozpakowałam torbę,umyłam się i poszłam spać. Za dwa dni miał być początek szkoły. Cały czas o nim myślałam. Na początku pisaliśmy SMS-y rozmawialiśmy przez Skype'a, ale z czasem coraz rzadziej, aż w końcu przestaliśmy się kontaktować. Minęły 2 lata, ale o nim nie zapomniałam, chociaż nie myślałam o nim tak często. Pewnego dnia weszłam na Twitter'a i zobaczyłam że zespół One Direction przyjedzie do Polski. W tym samym momencie usłyszałam dzwonek do drzwi. Pobiegłam otworzyć. Była to [I.T.P]. Zaprosiłam ją do środka. Usiadłyśmy w salonie. [I.T.P] zaczęła opowiadać że chłopcy przyjadą do Polski i już kupiła bilety. Miejscowość w której miał odbyć się koncert znajdowała się ok. 70 kilometrów od naszego miasta. Postanowiłyśmy pojechać tam na 2 dni.
*dzień wyjazdu
Byłyśmy już spakowane. Na pociąg odwieźli nas rodzice [I.T.P]. Wsiadłyśmy do pociągu bardzo szczęśliwe. Po przyjeździe na miejsce zamówiłyśmy taksówkę i pojechałyśmy do hotelu w którym miałyśmy zarezerwowany pokój. Rozpakowałyśmy się i poszłyśmy spać. Rano obudziłam się ok. 8. [I.T.P] była już ubrana. Ja szybko wstałam, ubrałam się i wyszłyśmy na śniadanie. Po śniadaniu postanowiłyśmy zwiedzić miasto. Gdy dochodziła 17 postanowiłyśmy pójść pod budynek w który miał odbyć się koncert. Weszłyśmy do sali i zajęłyśmy wyznaczone miejsca, znowu w drugim rzędzie. Chłopcy wyszli na scenę i zaczęli śpiewać. Po kilku piosenkach zwątpiłam że mnie zobaczą i postanowiłam wyjść lecz w tej samej chwili usłyszałam swoje imię. To Liam zadedykował mi piosenkę "Summer Love", którą napisali po naszym wyjeździe. Po koncercie podbiegł do mnie kiedy już wychodziłam. Złapał mnie za rękę. Odwróciłam się i go zobaczyłam.
-Cześć. Pamiętasz mnie jeszcze.?-zapytał.
-Oczywiście. Jak mogła bym zapomnieć.?- odpowiedziałam. A on mnie przytulił. Złączyliśmy się w pocałunku. Poprosił mnie, bym wróciła z nim do Londynu. Oczywiście się zgodziłam. Chłopcy postanowili mnie odwieźć do domu bym się spakowała i powiadomiła moich rodziców. Gdy dojechaliśmy do mego domu wykonałam ustalone czynności. Rodzice nie mieli nic przeciwko. Wyjechaliśmy. Wszystko układało się znakomicie. Nagrałam nawet swoją piosenkę.Dziś jestem w 2 miesiącu ciąży. Jesteśmy szczęśliwi.
-Cześć. Pamiętasz mnie jeszcze.?-zapytał.
-Oczywiście. Jak mogła bym zapomnieć.?- odpowiedziałam. A on mnie przytulił. Złączyliśmy się w pocałunku. Poprosił mnie, bym wróciła z nim do Londynu. Oczywiście się zgodziłam. Chłopcy postanowili mnie odwieźć do domu bym się spakowała i powiadomiła moich rodziców. Gdy dojechaliśmy do mego domu wykonałam ustalone czynności. Rodzice nie mieli nic przeciwko. Wyjechaliśmy. Wszystko układało się znakomicie. Nagrałam nawet swoją piosenkę.Dziś jestem w 2 miesiącu ciąży. Jesteśmy szczęśliwi.
piątek, 22 marca 2013
Niezapomniana przygoda cz.2
-Mogłam się tego domyślić.-powiedziałaś i przewróciłaś oczami.
-Dlaczego nie chciałaś wejść i z nami porozmawiać.?-zrobił smutną minkę.
-Wiesz ja nie jestem waszą fanką...-powiedziałaś
-To dlaczego przyszłaś na koncert.?-zapytał
-[I.T.P.] mnie zmusiła.-zaśmiałaś się
-Na długo przyjechałyście.?-zapytał patrząc mi w oczy
-Na całe wakacje.
-To wspaniale. To był nasz ostatni koncert z trasy i mamy całe wakacje wolne. Wyskoczymy gdzieś jutro.?-zapytał z uśmiechem
-Pewnie.-odpowiedziałam
-To dasz mi swój numer.?-zapytał. Zapisałaś mu swój numer w telefonie i postanowiłyście iść z twoją przyjaciółką do domu. Po drodze opowiedziała Ci, że wpadł jej w oko niejaki Louis. Gdy doszłyście do domu ty od razu się umyłaś i poszłaś spać, ale [I.T.P] oglądała jeszcze jakiś film. Przed snem dostałam SMS-a :
" To ja Liam. Chciałbym zapytać czy możemy po was jutro o 12 wpaść."
Na początku byłam zdziwiona, że chce przyjść do nas do domu, przecież On nie wie gdzie mieszkamy-pomyślałam, ale później przypomniałam sobie, że mieszkam z [I.T.P]. Pewnie im powiedziała. Postanowiłam mu odpisać.
"Pewnie, że możecie. Do zobaczenia"
Odpisałam i poszłam spać. Następnego dnia wstałam i od razu poszłam do łazienki się ogarnąć. Ubrałam szorty i T-shirt i zeszłam na dół. Weszłam do kuchni i zobaczyłam, że [I.T.P] robi śniadanie.
-Może Ci pomogę.?- zaproponowałam
-Nie dzięki poradzę sobie.Zaczekaj w salonie.-powiedziała. Wiedziałam, że coś knuje, bo się ironicznie uśmiechnęłam, ale postanowiłam zrobić co mi kazała.
-Ok.-odpowiedziałam i ruszyłam w stronę salonu. Nie myliłam się. Gdy weszłam do salonu byli tam wszyscy chłopcy z 1D. Oglądali coś i nawet nie zauważyli, że weszłam.
-Cześć.-powiedziałam cicho.Od razu wszyscy na mnie spojrzeli.
-Cześć [T.I].-pierwszy odpowiedział Liam.
-Cześć siadaj.-odpowiedzieli pozostali chłopcy, niemal równocześnie.
-Dlaczego nie chciałaś wejść i z nami porozmawiać.?-zrobił smutną minkę.
-Wiesz ja nie jestem waszą fanką...-powiedziałaś
-To dlaczego przyszłaś na koncert.?-zapytał
-[I.T.P.] mnie zmusiła.-zaśmiałaś się
-Na długo przyjechałyście.?-zapytał patrząc mi w oczy
-Na całe wakacje.
-To wspaniale. To był nasz ostatni koncert z trasy i mamy całe wakacje wolne. Wyskoczymy gdzieś jutro.?-zapytał z uśmiechem
-Pewnie.-odpowiedziałam
-To dasz mi swój numer.?-zapytał. Zapisałaś mu swój numer w telefonie i postanowiłyście iść z twoją przyjaciółką do domu. Po drodze opowiedziała Ci, że wpadł jej w oko niejaki Louis. Gdy doszłyście do domu ty od razu się umyłaś i poszłaś spać, ale [I.T.P] oglądała jeszcze jakiś film. Przed snem dostałam SMS-a :
" To ja Liam. Chciałbym zapytać czy możemy po was jutro o 12 wpaść."
Na początku byłam zdziwiona, że chce przyjść do nas do domu, przecież On nie wie gdzie mieszkamy-pomyślałam, ale później przypomniałam sobie, że mieszkam z [I.T.P]. Pewnie im powiedziała. Postanowiłam mu odpisać.
"Pewnie, że możecie. Do zobaczenia"
Odpisałam i poszłam spać. Następnego dnia wstałam i od razu poszłam do łazienki się ogarnąć. Ubrałam szorty i T-shirt i zeszłam na dół. Weszłam do kuchni i zobaczyłam, że [I.T.P] robi śniadanie.
-Może Ci pomogę.?- zaproponowałam
-Nie dzięki poradzę sobie.Zaczekaj w salonie.-powiedziała. Wiedziałam, że coś knuje, bo się ironicznie uśmiechnęłam, ale postanowiłam zrobić co mi kazała.
-Ok.-odpowiedziałam i ruszyłam w stronę salonu. Nie myliłam się. Gdy weszłam do salonu byli tam wszyscy chłopcy z 1D. Oglądali coś i nawet nie zauważyli, że weszłam.
-Cześć.-powiedziałam cicho.Od razu wszyscy na mnie spojrzeli.
-Cześć [T.I].-pierwszy odpowiedział Liam.
-Cześć siadaj.-odpowiedzieli pozostali chłopcy, niemal równocześnie.
czwartek, 21 marca 2013
Niezapomniana przygoda.
Mieszkam w Polsce z rodzicami i siostrą. Na wakacje postanowiłaś pojechać ze swoją przyjaciółką do Londynu. Miałyście tam spędzić całe 2 miesiące, bez rodziców. Postanowiłyście na ten czas wynająć niewielki domek.Był piękny.Miał 2 piętra. Każda z nas miała osobny pokój. Dwa dni po naszym przyjeździe miał odbyć się koncert ulubionego zespołu [I.T.P] One Direction. Oczywiście jak to ona kupiła bilet także dla mnie. Nadszedł dzień koncertu, [I.T.P] szykowała się cały dzień,a ja tylko umyłam się, wysuszyłam włosy i ubrałam zwykłe jeansy i T-shirt z jakimś napisem. Gdy byłyśmy gotowe wyszłyśmy z domu i wolnym krokiem ruszyłyśmy w stronę budynku, w którym miał odbyć się koncert. Miałyśmy niedaleko więc po 15 minutach byłyśmy na miejscu. Weszłyśmy do budynku i zajęłyśmy wyznaczone miejsca. Nasze miejsca były w drugim rzędzie. [I.T.P] była zachwycona. Po koncercie,jako że miałyśmy bilety VIP, poszłyśmy pod salę, w której miałyśmy się spotkać z chłopcami. Gdy doszłyście pod salę ty powiedziałaś twojej przyjaciółce, że wolisz poczekać na zewnątrz. Próbowała mnie zatrzymać, ale na marne. Wyszłam na zewnątrz i usiadłam na ławce przed budynkiem. Na uszy włożyłam słuchawki i zaczęłam słuchać piosenek. Po ok. 30 minutach zobaczyłam moją przyjaciółkę wychodzącą z budynku. Po chwili zobaczyłam, że nie jest sama. Podeszła do mnie i przedstawiła mi chłopców z zespołu. Jeden z nich zaproponował, żebyśmy poszli coś zjeść. Po posiłku postanowiliśmy pójść do parku. Jeden z chłopców przyglądał mi się z ciekawością. Po kilku minutach poprosił o rozmowę na osobności.
-Cześć. Jestem Liam.-powiedział -A ty to na pewno [T.I]. -powiedział z uśmiechem. -[I.T.P.] nam o Tobie opowiedziała.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jutro napiszę ciąg dalszy.
-Cześć. Jestem Liam.-powiedział -A ty to na pewno [T.I]. -powiedział z uśmiechem. -[I.T.P.] nam o Tobie opowiedziała.
Jutro napiszę ciąg dalszy.
piątek, 1 marca 2013
z Niall'em i Zayn'em
Byłaś razem z twoją mamą u swojej babci w Londynie. Pewnego dnia postanowiłaś iść do parku. Wracałaś do domu, było ok. 20. Szłaś gdy ktoś zaczął cię wołać. Zatrzymałaś się i odwróciłaś głowę. Zobaczyłaś przystojnego blondyna.
-Zaczekaj. Gdzie idziesz.?-zapytał chłopak
-Do domu.-odpowiedziałaś wrogo.
-Jestem Niall.-chłopak wyciągnął dłoń w twoją stronę.-A ty.? -zapytał.
-A ja jestem spóźniona. -odpowiedziałaś i ruszyłaś.
-Mogę cię odprowadzić.?- zapytał z nadzieją.
-Jak chcesz.-odpowiedziałaś i zaczęliście maszerować w stronę twego domu.Nie chciałaś się angażować bo wiedziałaś,że nie możecie być razem.Stanęliście przed twoim domem.
-To tutaj.-powiedziałaś i pożegnałaś się z chłopakiem dziękując mu.
-Spotkamy się jeszcze.?- zapytał blondyn.
-Nie wiem.-odparłaś i ruszyłaś w stronę drzwi.
-Zaczekaj.-powiedział i złapał cię za rękę. -Spotkamy się jeszcze.?-zapytał.-Proszę.-dodał
-Jak tak bardzo chcesz to spotkajmy się jutro w kawiarni (nazwa kawiarni) o 14.-odparłaś i weszłaś do domu. Chłopak patrzył jak wchodziłaś. Gdy weszłaś miałaś zamiar od razu iść do swego pokoju, ale zatrzymała cię twoja mama i zapytała kim jest chłopak. Opowiedziałaś, że chłopak odprowadził cię do domu i zaproponował spotkanie.Gdy już wszystko powiedziałaś poszłaś się umyć i spać bo nie byłaś głodna. Następnego dnia obudziłaś się ok. 10. Popatrzyłaś na zegarek i poszłaś do łazienki się ogarnąć. Gdy zeszłaś na dół do kuchni mama dała ci śniadanie. Gdy zjadłaś postanowiłaś obejrzeć jakiś film. O 13 twoja mama zapytała czy nie idziesz gdzieś z Niall'em. Zupełnie zapomniałaś o swojej obietnicy. Pobiegłaś do łazienki się przebrać. Gdy byłaś gotowa pożegnałaś się z mamą i babcią i wyszłaś.Po 10 minutach dotarłaś na miejsce. Niall już tam był. Myślałaś, że się spóźniłaś wiec spojrzałaś na zegarek. Byłaś punktualnie.Podeszłaś do niego od tyłu i powiedziałaś- Cześć. - On się zerwał i przywitał się z tobą.
- Długo czekasz.?-zapytałaś
-Nie.- odparł i uśmiechnął się przyjaźnie.
-Idziemy gdzieś.-zapytałaś
-No pewnie. Oprowadzę cię po Londynie.- zaśmiał się i zgodnie z obietnicą pokazał ci cały Londyn. Szliście sobie alejką gdy nagle zobaczyłaś swoją przyjaciółkę siedzącą na ławce. Podeszłaś do niej i zapytałaś
-[I.T.P.] co ty tu robisz.?
-Mieszkam.-zaśmiała się i popatrzyła na blondyna.
-To jest mój znajomy...Niall.-odparłaś a chłopak podał rękę twej przyjaciółce.Ona też się przedstawiła.
Po chwili zapytała mnie i Niall'a czy może się spotkać z Zayn'em. Niall popatrzył na mnie i po chwili wyjął telefon z kieszeni. Zadzwonił do Zayn'a i ustalił spotkanie za 15 minut w parku, w którym jesteście. Po chwili chłopak stanął przed nami i popatrzył pytająco na Niall'a. On przedstawił mu mnie i moją przyjaciółkę.
Zayn zaczął z wami rozmawiać. Ty mało mówiłaś, lecz po chwili wtrąciłaś schrypniętym głosem
-Ja muszę już iść, późno się zrobiło. Do zobaczenia.
-To ja cię odprowadzę.-powiedział Niall i złapał cię za rękę.
-Ja też. -wtrącił Zayn i złapał cię za drugą rękę. Gdy wyswobodziłaś się z uścisków chłopców powiedziałaś
-Nie trzeba.
-Ale ja chcę. -powiedzieli obaj niemal jednocześnie.Zgodziłaś i wszyscy poszliście a po drodze mijaliście hotel, w którym ona się zatrzymała. Po chwili byliście przed twoim domem. Chłopcy pożegnali się z tobą i odeszli. W ten sposób mijały prawie wszystkie dni. Pewnego dnia poszłaś do lekarza ,to był najgorszy dzień w twoim życiu, lekarz powiedział że został ci tydzień życia bo masz raka.Postanowiłaś spędzić ten czas z twoimi przyjaciółmi. Pewnego dnia na imprezie Niall wyznał ci miłość.Uciekłaś do parku ale za tobą przybiegł Zayn on też wyznał ci miłość. Pobiegłaś do swojego domu i całą noc płakałaś. Tak bardzo chciałaś tego uniknąć, ale teraz musisz powiedzieć im prawdę. Napisałaś 2 listy. Poszłaś z nimi oboma do parku bo chciałaś wszystko wyjaśnić.Już miałaś wyjąć listy z torby, gdy zasłabłaś. Zayn cię złapał. Niall od razu zadzwonił po pogotowie. Po chwili przyjechali i oświadczyli chłopakom że umarłaś. Gdy wkładali cię na nosze z twojej torebki wypadły listy. Chłopaki rozpakowali listy i je przeczytali. Byli w szoku. Napisałaś w nich, że miałaś raka i przepraszasz...
-Zaczekaj. Gdzie idziesz.?-zapytał chłopak
-Do domu.-odpowiedziałaś wrogo.
-Jestem Niall.-chłopak wyciągnął dłoń w twoją stronę.-A ty.? -zapytał.
-A ja jestem spóźniona. -odpowiedziałaś i ruszyłaś.
-Mogę cię odprowadzić.?- zapytał z nadzieją.
-Jak chcesz.-odpowiedziałaś i zaczęliście maszerować w stronę twego domu.Nie chciałaś się angażować bo wiedziałaś,że nie możecie być razem.Stanęliście przed twoim domem.
-To tutaj.-powiedziałaś i pożegnałaś się z chłopakiem dziękując mu.
-Spotkamy się jeszcze.?- zapytał blondyn.
-Nie wiem.-odparłaś i ruszyłaś w stronę drzwi.
-Zaczekaj.-powiedział i złapał cię za rękę. -Spotkamy się jeszcze.?-zapytał.-Proszę.-dodał
-Jak tak bardzo chcesz to spotkajmy się jutro w kawiarni (nazwa kawiarni) o 14.-odparłaś i weszłaś do domu. Chłopak patrzył jak wchodziłaś. Gdy weszłaś miałaś zamiar od razu iść do swego pokoju, ale zatrzymała cię twoja mama i zapytała kim jest chłopak. Opowiedziałaś, że chłopak odprowadził cię do domu i zaproponował spotkanie.Gdy już wszystko powiedziałaś poszłaś się umyć i spać bo nie byłaś głodna. Następnego dnia obudziłaś się ok. 10. Popatrzyłaś na zegarek i poszłaś do łazienki się ogarnąć. Gdy zeszłaś na dół do kuchni mama dała ci śniadanie. Gdy zjadłaś postanowiłaś obejrzeć jakiś film. O 13 twoja mama zapytała czy nie idziesz gdzieś z Niall'em. Zupełnie zapomniałaś o swojej obietnicy. Pobiegłaś do łazienki się przebrać. Gdy byłaś gotowa pożegnałaś się z mamą i babcią i wyszłaś.Po 10 minutach dotarłaś na miejsce. Niall już tam był. Myślałaś, że się spóźniłaś wiec spojrzałaś na zegarek. Byłaś punktualnie.Podeszłaś do niego od tyłu i powiedziałaś- Cześć. - On się zerwał i przywitał się z tobą.
- Długo czekasz.?-zapytałaś
-Nie.- odparł i uśmiechnął się przyjaźnie.
-Idziemy gdzieś.-zapytałaś
-No pewnie. Oprowadzę cię po Londynie.- zaśmiał się i zgodnie z obietnicą pokazał ci cały Londyn. Szliście sobie alejką gdy nagle zobaczyłaś swoją przyjaciółkę siedzącą na ławce. Podeszłaś do niej i zapytałaś
-[I.T.P.] co ty tu robisz.?
-Mieszkam.-zaśmiała się i popatrzyła na blondyna.
-To jest mój znajomy...Niall.-odparłaś a chłopak podał rękę twej przyjaciółce.Ona też się przedstawiła.
Po chwili zapytała mnie i Niall'a czy może się spotkać z Zayn'em. Niall popatrzył na mnie i po chwili wyjął telefon z kieszeni. Zadzwonił do Zayn'a i ustalił spotkanie za 15 minut w parku, w którym jesteście. Po chwili chłopak stanął przed nami i popatrzył pytająco na Niall'a. On przedstawił mu mnie i moją przyjaciółkę.
Zayn zaczął z wami rozmawiać. Ty mało mówiłaś, lecz po chwili wtrąciłaś schrypniętym głosem
-Ja muszę już iść, późno się zrobiło. Do zobaczenia.
-To ja cię odprowadzę.-powiedział Niall i złapał cię za rękę.
-Ja też. -wtrącił Zayn i złapał cię za drugą rękę. Gdy wyswobodziłaś się z uścisków chłopców powiedziałaś
-Nie trzeba.
-Ale ja chcę. -powiedzieli obaj niemal jednocześnie.Zgodziłaś i wszyscy poszliście a po drodze mijaliście hotel, w którym ona się zatrzymała. Po chwili byliście przed twoim domem. Chłopcy pożegnali się z tobą i odeszli. W ten sposób mijały prawie wszystkie dni. Pewnego dnia poszłaś do lekarza ,to był najgorszy dzień w twoim życiu, lekarz powiedział że został ci tydzień życia bo masz raka.Postanowiłaś spędzić ten czas z twoimi przyjaciółmi. Pewnego dnia na imprezie Niall wyznał ci miłość.Uciekłaś do parku ale za tobą przybiegł Zayn on też wyznał ci miłość. Pobiegłaś do swojego domu i całą noc płakałaś. Tak bardzo chciałaś tego uniknąć, ale teraz musisz powiedzieć im prawdę. Napisałaś 2 listy. Poszłaś z nimi oboma do parku bo chciałaś wszystko wyjaśnić.Już miałaś wyjąć listy z torby, gdy zasłabłaś. Zayn cię złapał. Niall od razu zadzwonił po pogotowie. Po chwili przyjechali i oświadczyli chłopakom że umarłaś. Gdy wkładali cię na nosze z twojej torebki wypadły listy. Chłopaki rozpakowali listy i je przeczytali. Byli w szoku. Napisałaś w nich, że miałaś raka i przepraszasz...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
