Music

piątek, 31 maja 2013

Rozdział 3

Czytasz = komentujesz
komentarz = szacunek dla autora. 

-No więc nie. a chciałabyś, żeby tak było.?- zapytał szyderczo
-Dzięki Bogu. Oczywiście, że nie.- powiedziałam, a chłopak zrobił się smutny.-Przepraszam.-powiedziałam cicho, ale chłopak to usłyszał i powiedział:
-Nic się nie stało. Chodźmy na śniadanie.- powiedział i pociągnął mnie za rękę.
-Czekaj tylko się jakoś ogarnę. Gdzie jest łazienka.-powiedziałam i pobiegłam do łazienki, którą wcześniej wskazał mi Niall. Stanęłam przed lustrem i się wystraszyłam. Wyglądałam jak potwór. Szybko zmyłam make-up i zrobiłam nowy, bo na szczęście wzięłam ze sobą kilka kosmetyków. Jak już się ogarnęłam to zeszłam na dół i weszłam do kuchni. Siedzieli tam wszyscy chłopcy, zajadając się naleśnikami.
-Hej. - powiedział Niall, gdy tylko weszłam do kuchni.Wzrok wszystkich spoczął na mnie.-Usiądź. Chłopcy to Julka, a to Liam, Zayn, Harry i Louis.- Chłopcy podeszli do mnie i mnie przytulili, a następnie wrócili do jedzenia. Ja zjadłam z nimi. Po skończonym posiłku postanowiłam pozmywać.
-To ja pozmywam.- powiedziałam. Chłopcy po chwili się zgodzili. Poszli do salonu, a ja zostałam w kuchni.
-Pomóc ci.?-zapytał Harry.
-Jak  chcesz.- powiedziałam. Gdy skończyliśmy poszliśmy do salonu. Chłopaki oglądali TV.
-Ja muszę już iść.-powiedziałam.
-To ja cię odwiozę.-zerwał się z kanapy Niall.
-Ja też.-krzyknął Harry.
-Jak chcecie. Pa chłopaki.-pożegnałam się z nimi i razem z Niallem i Harrym pojechałam do swojego domu.
-Tu mieszkam. -powiedziałam, gdy stanęliśmy pod moim domem.Weszłam do środka i zobaczyłam Kinię na kanapie. Oglądała jakiś film.
-Hej. Co tak sama siedzisz.?- zapytałam zdejmując buty.
-A film oglądam.- powiedziała, a ja poszłam do swojego pokoju. Przebrałam się i zeszłam na dół.
-Idziesz ze mną na zakupy.?- zapytałam.
-Pewnie czekaj tylko się przebiorę.- powiedziała i po chwili była w swoim pokoju. Po pół godziny była już gotowa. Poszłyśmy do centrum. Byłyśmy tam z 3 godziny, ale w końcu kupiłyśmy kilka kreacji. Kinia kupiła to:
1.


2.

,
a ja wybrałam to:

1.


2.

Postanowiłam pójść na imprezę. Kinia na pewno pójdzie ze mną bo ona bardziej lubi takie wypady. Poszłyśmy się przygotować. Ja wybrałam zestaw 1 , a Kinia założyła 2. Po godzinie byłyśmy gotowe. Była już 20 więc poszłam w kierunku wyjścia a Kinia zaraz za mną. Postanowiłyśmy jechać taksówką, abym mogła trochę wypić. Gdy już byłyśmy w klubie zaczęłyśmy tańczyć. Po chwili usiadłyśmy przy barze.
-Idę do łazienki. -powiedziałam a moja przyjaciółka tylko skinęła i zamówiła drinka. Powoli zaczęłam się przepychać przez tańczący tłum. Wreszcie stanęłam przed drzwiami łazienki ale wtedy ktoś na mnie wpadł.
-Jak chodzisz.? Uważaj.! -krzyknęłam.
-Przepraszam.- powiedział chłopak i podał mi rękę. Ja zrobiłam to samo i wstałam. Właśnie w tej chwili zorientowałam się, że to Niall.
-Co ty tu robisz.?- zapytał blondyn.
-Przyszłam z przyjaciółką się pobawić. A ty.?- zapytałam.
-Ja przyszedłem z chłopakami.- powiedział i wskazał na chłopaków. Podeszłam do nich, aby się przywitać. Po chwili przypomniałam sobie, że zostawiłam moją przyjaciółkę przy barze. Poszłam po nią. Po chwili siedziałyśmy razem z chłopakami przy stoliku. Przedstawiłam Kinię, a ona od razu wpadła w oko Louisowi. Rozmawialiśmy, piliśmy, tańczyliśmy...Aż w końcu prawie wszyscy byli pijani. Ja wypiłam tylko 3 drinki więc jeszcze trzymałam się na nogach, ale Kinga była już nieźle pijana. Louis i Zayn wpakowali wszystkich do samochodu i pojechaliśmy do ich domu. Zdziwiło mnie, że Zayn nic nie pił. Chłopcy, a właściwie Liam pokazał mi pokój, który mam dzielić z moją przyjaciółką dzisiejszej nocy. Pokazał mi też gdzie jest łazienka itp. Wydał się być bardzo miły. Położyłam się spać, a obok mnie już dawno spała Kinia. W nocy musiałam iść do łazienki. Na szczęście znałam drogę. Gorzej było z drogą powrotną. Pomyliłam pokoje i zamiast w swoim znalazłam się w pokoju....
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Chyba zawieszę tego bloga, bo nikt nie komentuje. Piszcie czy wam się podoba.
Następny rozdział = 3 komentarze.

sobota, 25 maja 2013

INFO...

Kolejny rozdział dodam jutro... Popyta ktoś na ask'u?
http://ask.fm/DominikaLoveYa
Jeśli  chcecie, żebym was popytała to podajcie swego aska. :-)
Komentujcie mego bloga, bo nie ma sensu pisanie go, jeśli nie wiem czy wam się podoba. :-(

niedziela, 12 maja 2013

Rozdział 2

-Julka.!-odkrzyknęłam chłopakowi. -A ty.?- zapytałam zaciekawiona
-Ja jestem Niall.- odpowiedział. Ja w tej samej chwili wsiadłam do samochodu. Przejeżdżając obok niego pomachałam mu przez szybę. Do domu wróciłam szybko, bo nie było mnie tylko 30 minut. Otwarłam drzwi kluczem i weszłam do domu. Kinia spała na kanapie, a TV był włączony. -Pewnie oglądała nudny film.- pomyślałam i poszłam do kuchni. Powkładałam do lodówki i szafek wszystkie zakupione przeze mnie produkty. Weszłam do salonu, a Kinia już nie spała.
-Hej. Już jesteś.? Nie zauważyłam jak wchodziłaś.-powiedziała zaspanym głosem.
-Przecież spałaś.- zaśmiałam się.
-Idziemy dzisiaj na jakąś imprezę.?- zapytała Kinga
-Pewnie.- Powiedziałam i obie pobiegłyśmy się przebrać. Kinia ubrała to:  ,
 a ja  to:







zrobiła jeszcze makijaż, a włosy zostawiłam rozpuszczone. Kinia zawołała mnie z dołu. Zeszłam i postanowiłyśmy nie jechać samochodem, abym też mogła się napić. Dotarłyśmy na miejsce o 20. Było dużo ludzi, ale nie dziwię się. W końcu to Londyn. Usiadłam przy barze i zamówiłam kolorowego drinka. Kinia od razu ruszyła na parkiet. Do mnie przysiadł się jakiś chłopak. Po dłuższej chwili zorientowałam się, że to ten sam, którego poznałam przed sklepem.
-Hello. To ty.? -zapytał Niall i usiadł obok mnie.
-To chyba ja. Zależy o kogo ci chodzi. - drażniłam się z nim.
-Chodzi mi o tą śliczną dziewczynę ze sklepu.- powiedział, a ja się zarumieniłam
-Śliczna.? To raczej nie byłam ja. - droczyłam się z nim dalej.
-To ty Julka. Chodź usiąść ze mną i moimi przyjaciółmi. - powiedział i pociągnął mnie za rękę. Podeszłam razem z nim do jakiegoś stolika. W tym samym czasie podeszła Kinia z chłopakiem. Usiedli razem z nami. Jeden z chłopców zapytał:
-Nie będziecie krzyczeć prawda.?
-Oczywiście, że nie. Czemu miałabym to robić.?- zapytałam zdziwiona. Zayn, bo tak nazywał się ten chłopak popatrzył na Nialla i powiedział:
-Ona nic nie wie.?
-Cicho bądź. -uciszył Zayna , Niall -Idziemy zatańczyć .?- zwrócił się do mnie z tym pytaniem. Wstaliśmy od stolika i ruszyliśmy na parkiet. Właśnie staliśmy na środku sali, kiedy włączyli wolny kawałek. Zaczęliśmy tańczyć. Piosenka się skończyła, więc poszliśmy do baru po drinki. Po kilku godzinach byłam już nieźle pijana. Przy stoliku zostaliśmy tylko z Zaynem , bo wszyscy tańczyli. 
-Jesteś śliczna.- powiedział, a ja się zarumieniłam.
-Nie mów tak, bo to nie prawda.- powiedziałam. Już chciałam wstać, ale chwycił mnie za rękę i pociągnął tak, że upadłam na jego kolana. Szybko zeszłam z nich i usiadłam obok niego. Po chwili podszedł do nas Niall.
-Jedziemy do domu.?-zapytał zdenerwowany. Nie wiedziałam dlaczego jest zły, ale się zgodziłam. Ledwo szłam na tych szpilkach. Jakoś doszliśmy do samochodu Liama. Tylko tyle pamiętam, bo urwał mi się film. Rano obudziłam się ze strasznym bólem głowy. Zauważyłam, że nie jestem u siebie. Usiadłam na łóżku i właśnie w tej chwili do pokoju wszedł Niall.
-Hej. Wyspałaś się.?- zapytał mnie i usiadł obok mnie na łóżku.
-Czy my...no wiesz...zrobiliśmy to.?- zapytałam i zalałam się rumieńcem. Spuściłam wzrok,a on powiedział:
-Na pewno chcesz wiedzieć.?-zapytał mnie tajemniczo.
-Tak.-odpowiedziałam i ponownie spuściłam wzrok.
-No więc...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Szkoda, że nie dodajecie komentarzy. Piszcie czy wam się podoba, czy nie.

piątek, 10 maja 2013

Rozdział 1

-Hej. Co tam porabiasz.? -zapytała Kinga i usiadła przy stole i zaczęła mi się przyglądać.
-Chcesz naleśnika.? -zapytałam mojej przyjaciółki. Nie czekałam na jej odpowiedź tylko nałożyłam jej porcję naleśników na talerz. -Dzisiaj pójdziemy na zakupy, a później do jakiegoś klubu. Zgadzasz się.?- oznajmiłam dziewczynę, a ona od razu się zgodziła. Skończyłyśmy śniadanie, pozmywałam i poszłyśmy na zakupy. Gdy weszłyśmy do galerii handlowej była już 12. Zakupy zajęły nam jakieś 3 godziny, ale kupiłyśmy sobie piękne kreacje na dzisiejszy wieczór. Ja kupiłam taką sukienkę,
a Kinga wybrała to:
                                                      .
Postanowiłyśmy iść do jakiegoś baru, żeby coś zjeść. Po naszym "obiedzie" wróciłyśmy do domu. Była już 16. Postanowiłyśmy obejrzeć jakiś film, bo do klubu idziemy dopiero o 19. Oczywiście Kinga musiała wybrać jakiś film. Był to horror. Ona uwielbia oglądać horrory. Ten film był okropny. Też lubię horrory, ale ten był wyjątkowo straszny. Po skończeniu się filmu zauważyłam, że już 18.
-Chodź.-krzyknęłam na przyjaciółkę wchodząc po schodach. -Musimy się przygotować na imprezę.- Kinga nie czekała zbyt długo. Od razu pobiegła do łazienki. Na szczęście w moim domu były dwie łazienki, bo moja przyjaciółka bardzo długo się przygotowuje. Poszłam do łazienki i wzięłam szybki prysznic. Zaczęłam się ubierać. Następnie zrobiłam makijaż i się uczesałam. Wyszłam z łazienki i zobaczyłam, że Kinga już na mnie czeka. Wyszłyśmy z domu zamykając go. Klucz zostawiłam w schowku, o którym tylko ja, Kinga i moi rodzice wiedzieli. Zadzwoniłam po taksówkę. Po pięciu minutach się zjawiła i zawiozła nas pod klub. Weszłyśmy do środka i zobaczyłyśmy tłum tańczących ludzi. Nie byli pijani ze względu na wczesną porę. Usiadłyśmy przy barze i zamówiłyśmy po drinku. Wypiłyśmy i ruszyłyśmy na parkiet i tak do samego rana. O 3 rano wróciłyśmy do mojego domu i od razu poszłyśmy spać. O 14 obudziła nas moja mama. 
-Dziewczyny. Chodźcie na obiad.-powiedziała mama i poszła na dół. Poszłam do łazienki się odświeżyć i ubrałam to:
(bez torebki i kurtki)
Wyszłam z łazienki, a Kinia już nie spała. 
-Ja już muszę iść.-oznajmiła Kinga i ruszyła na dół. To samo powtórzyła mojej mamie i poszła do swojego domu. Ja weszłam do kuchni i przywitałam się z moją mamą. Ona się uśmiechnęła i dokończyła obiad.
Po skończonym posiłku postanowiłam iść do swojego pokoju się spakować, bo wieczorem miałam samolot do Londynu. Moi rodzice byli bogaci więc poprosiłam ich by kupili mi niewielki dom w Londynie. Kupili mi również samochód, który już na mnie czeka w moim nowym domu. Byłam już spakowana i gotowa do wyjazdu więc zadzwoniłam do Kini. Ona powiedziała, że już jedzie. Po chwili otworzyły się drzwi, w których ukazała się Kinga. Miała ze sobą czerwoną walizkę i czarną torebkę. Moi rodzice odwieźli nas na lotnisko. Pożegnali się z nami i pojechali, bo musieli iść do pracy. Usiadłyśmy na ławce i zaczęłyśmy rozmawiać. Po chwili dołączyły się Magda i Gosia. Rozmawiałyśmy, a po chwili usłyszałyśmy, że musimy iść na odprawę. Zrobiłyśmy tak i już po chwili siedziałyśmy w samolocie. Usiadłam wygodnie, włączyłam sobie jakąś piosenkę na mp 3 i po chwili już spałam. Po ok. 2 godzinach byłyśmy na miejscu. Kinia zaczęła mną szarpać. 
-Wstawaj już jesteśmy. - powiedziała, a ja od razu wstałam i pobiegłam za nią. Odebrałyśmy swoje walizki i zadzwoniłam po taksówkę. Pojechałyśmy pod nasz nowy dom. Magda i Gosia pojechały do hotelu. Weszłyśmy do domu i doznałyśmy szoku. Był cudowny. Miałyśmy na dole: salon, kuchnię, jadalnię, a na piętrze były trzy pokoje. Każdy pokój miał osobną łazienkę. Poszłyśmy się rozpakować do naszych pokoi. Zajęło nam to jakieś pół godziny. Postanowiłam, że pójdę do sklepu, aby kupić coś do jedzenia. Poszłam się przebrać w to:
.
Wzięłam portfel i ruszyłam do sklepu moim nowym samochodem zakupionym przez rodziców. Zrobiłam zakupy i ruszyłam do kasy. Zapłaciłam i wyszłam ze sklepu. Zmierzałam w kierunku mojego samochodu i wtedy wpadł na mnie ten chłopak. Upadłam na ziemię, ale szybko się podniosłam. 
-Przepraszam nic ci nie jest.?- zapytał chłopak. Spieszyłam się do domu więc szybko odparłam 
-Nic się nie stało. Muszę iść.- odpowiedziałam i ponownie ruszyłam w stronę mojego autka.
-Czekaj.!- krzyknął za mną chłopak. Odwróciłam się, a on zapytał -Jak masz na imię.?
-Julka.!-odkrzyknęłam chłopakowi. - A ty.? -zapytałam zaciekawiona
-Ja jestem...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I jest pierwszy rozdział. Wiem, że mi nie wyszedł ale trudno. 3 komentarze i będzie next.

Prolog.

Za kilka dni skończę 18 lat. Wreszcie się uwolnię. Moi rodzice cięgle pracowali, nie mieli dla mnie czasu. Ja musiałam niańczyć moją młodszą siostrę. Wkurzało mnie to więc postanowiłam od razu po uzyskaniu pełnoletności wyjechać jak najdalej. Z samego rana zaczął dzwonić budzik. Wstałam z łóżka i ubrałam się w to:
316688_302747013177012_1376596657_n

(bez słuchawek)
Zeszłam do kuchni, aby zrobić sobie śniadanie. Weszłam i na stoliku zobaczyłam białą karteczkę, na której pisało: Droga Julio.!
Ja i tata poszliśmy do pracy. Będziemy o 22. 
                                     Kocham Cię.
                                                     Mama. 
-Świetnie -pomyślałam. Nawet w moje urodziny nie mają dla mnie czasu. Jak zawsze liczy się tylko praca.
Byłam smutna. Postanowiłam jednak, że pójdę do jakiegoś klubu z moją przyjaciółką i się zabawimy. W tej właśnie chwili do mojego domu wpadła Kinga.

niedziela, 5 maja 2013

Bohaterzy

Julia
Za kilka dni skończy 18 lat. Zaraz po urodzinach wyjeżdża do Londynu


Kinga
Najlepsza przyjaciółka Julki. Razem z nią postanawia wyjechać do Londynu.
Z zespołu One Direction zna tylko Louis'a.


Gosia
Koleżanka Julki. Również postanawia wyjechać do Londynu. Zna zespół One Direction , a jej ulubieńcem jest Zayn.


Magda
Koleżanka Julki. Chodzą razem do szkoły. Magda postanowiła wyjechać razem z dziewczynami.
Zawsze kłóci się z Gosią o Zayn'a. Bardzo lubi cały zespół One Direction.
Kuba
Kuzyn Julki. Jest o rok starszy od swojej kuzynki. Przyjeżdża do Londynu
 aby pilnować Julki, na prośbę jej mamy.





Zespół One Direction.